Jestem zawiedziona filmem "1920 Bitwa warszawska".
Szłam, by zobaczyć niesamowity moment dziejowy:
bitwę kluczową*) nie tylko dla losów Polski,
A nim doczekałam końca - miałam już dosyć...
Choć poraził mnie natłok brutalnych scen, ze zbędnymi szczegółami
i wulgaryzmy, które bulwersują nie tylko młodziutkiego widza**)
nie to było najbardziej przykre.
Niestrawne okazało się powtarzające się przeplatanie scen odrażających
zachowań Rosjan (np. gwałt zbiorowy dokonany przez sowieckich
żołnierzy a zaraz w następnej scenie brutalne molestowanie kobiety
w wydaniu polskiego oficera) z niegodziwościami Polaków.
Czemu służy sugerowanie, że odpychający czekista
Bykowski to nasz rodak?
Czyżbyśmy to my zawlekli rewolucję na wschód?!
Poprawność polityczna poprawnością polityczną.
Ale kręcąc taki film nie musimy specjalnie umniejszać siebie samych.
Jaki obraz Polski niepodległej wynosi stąd młody widz?
Pokazano tu głównie beztrosko imprezującą burżuazję,
Szansonistki, zblazowanych młodzieńcy plecących farmazony o onanizmie,
karykaturalnego w swych namolnych zalotach oficera polskiego.
Naprzeciw garstka usmolonych robotników domagających się komunizmu...
Owszem, rzeczywistość ma jasne i ciemne strony, niuanse, odcienie.
Gdy jednak tworzy się obraz spraw wielkich, oby obraz ten nie był odbiciem
okruchu diabelskiego zwierciadła, co utkwiło w oku Kaja z baśni Andersena.
I zaraz potem widział wszystko, co złe, brzydkie...
Aż serce zamieniło się mu w bryłkę lodu.
Nam trzeba serce gorących.
Co kochają swoją Ojczyznę, nie gardząc cudzymi.
*) Więcej o Cudzie nad Wisłą: www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/cud2011.pdf
**) Odradzam posyłanie na ten film nastolatków!!!
A jeśli już, to lepiej z rodzicami niż jako wyjście klasowe.
Bitwa warszawska 1920 r., wojna polsko-bolszewicka

Po bitwie – polscy żołnierze ze sztandarami zdobytymi na bolszewikach.
Ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polish-soviet_war_1920_Aftermath_of_Battle_of_Warsaw.jpg&filetimestamp=20110913171320
Szłam, by zobaczyć niesamowity moment dziejowy:
bitwę kluczową*) nie tylko dla losów Polski,
A nim doczekałam końca - miałam już dosyć...
Choć poraził mnie natłok brutalnych scen, ze zbędnymi szczegółami
i wulgaryzmy, które bulwersują nie tylko młodziutkiego widza**)
nie to było najbardziej przykre.
Niestrawne okazało się powtarzające się przeplatanie scen odrażających
zachowań Rosjan (np. gwałt zbiorowy dokonany przez sowieckich
żołnierzy a zaraz w następnej scenie brutalne molestowanie kobiety
w wydaniu polskiego oficera) z niegodziwościami Polaków.
Czemu służy sugerowanie, że odpychający czekista
Bykowski to nasz rodak?
Czyżbyśmy to my zawlekli rewolucję na wschód?!
Poprawność polityczna poprawnością polityczną.
Ale kręcąc taki film nie musimy specjalnie umniejszać siebie samych.
Jaki obraz Polski niepodległej wynosi stąd młody widz?
Pokazano tu głównie beztrosko imprezującą burżuazję,
Szansonistki, zblazowanych młodzieńcy plecących farmazony o onanizmie,
karykaturalnego w swych namolnych zalotach oficera polskiego.
Naprzeciw garstka usmolonych robotników domagających się komunizmu...
Owszem, rzeczywistość ma jasne i ciemne strony, niuanse, odcienie.
Gdy jednak tworzy się obraz spraw wielkich, oby obraz ten nie był odbiciem
okruchu diabelskiego zwierciadła, co utkwiło w oku Kaja z baśni Andersena.
I zaraz potem widział wszystko, co złe, brzydkie...
Aż serce zamieniło się mu w bryłkę lodu.
Nam trzeba serce gorących.
Co kochają swoją Ojczyznę, nie gardząc cudzymi.
*) Więcej o Cudzie nad Wisłą: www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/cud2011.pdf
**) Odradzam posyłanie na ten film nastolatków!!!
A jeśli już, to lepiej z rodzicami niż jako wyjście klasowe.
Bitwa warszawska 1920 r., wojna polsko-bolszewicka
Po bitwie – polscy żołnierze ze sztandarami zdobytymi na bolszewikach.
Ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polish-soviet_war_1920_Aftermath_of_Battle_of_Warsaw.jpg&filetimestamp=20110913171320
Przyznam szczerze, że nie byłam na tym filmie i nie zamierzałam pójść, bo spodziewałam się intuicyjnie tego wszystkiego co Pani napisała. Niestety. Pozdrawiam, Teresa
OdpowiedzUsuńZaoszczędzony czas i pieniądz lepiej wydać na film "Jane Eyre" - d o s k o n a ł y!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko