środa, 17 lipca 2013

Jajkiem? Granatem? Obelgą?

Nie jestem fanką obecnej polityki rządowej.
Patrzę krytycznie na różne decyzje.

Tak jak wielu powtarzam:
To boli, bardzo boli, że demokracja kuleje, 
że zdarzają się "cuda nad urną"...
Nadal pamiętamy o rozbitym samolocie z Głowami Państwa.


A jednak, mimo odmiennej wizji troski o Polskę,
jestem przeciwna rzucaniu obelg, jajek czy granatów,
w tym przez cudzoziemców, na przedstawicieli władzy.


I nie tracę nadziei, że znajdzie się jakaś godna i skuteczna droga
naprawy Rz-plitej...

Agnieszka
Aleksander Gierymski, Autoportret 1900, z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Aleksander_Gierymski.jpg

sobota, 6 lipca 2013

Tajemnica bankowa - czyżby święta krowa?!

UWAGA - jeśli ktoś mnie oświeci, że mylę się w poniższych tezach -
będę bardzo rada.


Czy banki mogą sprzyjać przemocy?
Tak, to nie chochlik komputerowy...
Śmiem twierdzić, że tzw. tajemnica bankowa sprzyja
sprawcom przemocy ekonomicznej w rodzinie.

Gdy małżonek w niecnych celach kryje przed rodziną
swe prawdziwe dochody, banki mu w tym skutecznie
pomagają zasłaniając się właśnie tajemnicą bankową.
Pod tym pretekstem odmowiają udzielenia informacji
drugiemu małżonkowi.
I niewiele tu pomaga jemu powoływanie się na ustawową
wspólność majątkową, na zapisy Kodeksu rodzinnego,
na konstytuacyjną ochronę rodziny.
Ani się nie dowie krzywdzona osoba, ile nieuczciwy małżonek
ukrył środków, ani ile ma on kont w danym banku,
ani nawet czy w ogóle ma on w danym banku jakieś
konto czy konta.
Raj dla alimenciarzy,
raj dla nieuczciwych małżonków,
raj dla przemocowców,
którzy limitowaniem pieniędzy chcą zmusić małżonka do uległości...

No, i jeszcze jedna, smutna kwestia: gdy, prędzej czy później owego
nieuczciwego małżonka  zabraknie na tym świecie, w sposób oczywisty
spadkobiercy nie upomną się o jego środki z banku, skoro wcześniej
nie dano im szansy się o nich dowiedzieć. Pewnie tym się banki akurat
nie martwią.
Tak, tak - tajemnica bankowa nie służy dobrze rodzinom,
za to bankom i ich klientom - i owszem...

Agnieszka, oby omylna w tej kwestii

Agnieszka Przybylska, "Tajemnicza", podobrazie płótno, 2012




Hazard - hydra na polskim podwórku

Zrozpaczona mama hazardzisty
chciałaby poruszyć niebo i ziemię,
by ostrzec innych rodziców
przed zagrożeniem związanym z hazardem.
Mocny materiał na reportaż na razie
nie spotkał się z zainteresowaniem telewizji.
A każdego dnia czyjeś dzieciaki wsiąkają
w to podstępne bagienko.

Czas na porządki na polskim podwórku...

Agnieszka


praca Hani l. 4,5

piątek, 5 lipca 2013

Czy coś w Polsce mamy wspaniałego?! Pielęgniarki...

Polskie pielęgniarki.
Nawet nie bardzo pasuje do nich
określenie "średni personel medyczny",
skoro większość z nich ma ukończone
stosowne studia, czy nawet jeszcze
studia podyplomowe.
Ale nie o dyplom mi idzie.

Żartobliwie nazywane "Piguły" to na oddziałach
najbliższy pacjentowi człowiek,
od którego życzliwości i troski zależy bardzo wiele.
Nie umniejszając lekarzom chylę czoła
przed "siostrzyczkami" szpitalnymi.
Mimo nadmiernego przeciążenia dokumentacją
potrafią działać na najwyższym poziomie.
Ileż w nich ciepła, serdeczności,
a nawet udawanego zagniewaniego besztania,
by pomóc pacjentowi "pozbierać się do kupki".
Sprawnie, dyskretnie, delikatnie wykonują
niezbędne zabiegi, jednocześnie
gawędząc miło z pacjentem.

Oby nie zabrakło młodych dziewcząt gotowych
uczyć się tego zawodu.
Oby warunki pracy i płacy były adekwatne
do trudu i wkładu pielęgniarek w istnienie szpitali...


O, tak, Polska może być dumna ze swych pielęgniarek...
Agnieszka

,
Liceum Medyczne w Chełmie, 1993Pielęgniarki przygotowujące się do swego zawodu, z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony:http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:POL_chelm_Liceum_med.jpg


j.

Ocalić Polskę

Ocalić Polskę  Ocalić Polskę Jak to się stało,  że chociaż zdradzona,  chociaż sprzedana  za srebrniki krwawe Polska powstała,  po stu dwudz...