Dziś dla ludzi zacnych, widzę zadanie: dać pracę,
więc i chleb, choćby jednej osobie.
Piszę "choćby jednej osobie", ale pamiętajmy,
że potrzeby są gigantyczne i potrzeba mocarnych działań.
Jak dosadnie powiada znajomy
gdy chleb jest drogi, wtedy d... jest tania.
Czyli sprzedawanie się dla chleba
(czasem dla kredytu za nowy dom).
Korumpowanie za "posadkę"?!
Niestety, smutna polska prawda jest taka,
że za zatrudnienie można kupić
armię "zwolenników"...
W naszej Ojczyźnie potrzeba dać ludziom
możliwość pracy nie związanej z politycznymi układami.
Trzeba stanowisk innych niż dla "swoich".
Trzeba zatrudnienia, z którego nikt nie zwolni
za "nieprawomyślność",
ani nie zaszantażuje takim zwolnieniem.
Zacny człowieku! Do boju!
Głodnych nakarmić tj. dać im zarobić*) na chleb.
Spragnionych napoić, nagich przyodziać...
W takim dziele nie "zalicza się gleby".
Tu każdy, choćby najdrobniejszy efekt jest dobry,
bo powoduje dobro.
Agnieszka Przybylska
*) A Paniom i Panom Parlamentarzystom
kłaniam się nisko i proszę:
ZMNIEJSZYĆ KOSZTY ZATRUDNIENIA!
Jak? O to pytać fachowców.
Po co? By ludzie mogli legalnie zarabiać.
Stać Polskę na to?
Na to odpowiem pytaniem:
A stać nas na szarą strefę?!
Udanego szukania rozwiązań!
Rodzina włoskiego gastarbeitera w Duisburgu,1962 r.
Zdjęcie ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Bundesarchiv_B_145_Bild-F013071-0001,_Walsum,_Gastarbeiterfamilie.jpg&filetimestamp=20081210230324
więc i chleb, choćby jednej osobie.
Piszę "choćby jednej osobie", ale pamiętajmy,
że potrzeby są gigantyczne i potrzeba mocarnych działań.
Jak dosadnie powiada znajomy
gdy chleb jest drogi, wtedy d... jest tania.
Czyli sprzedawanie się dla chleba
(czasem dla kredytu za nowy dom).
Korumpowanie za "posadkę"?!
Niestety, smutna polska prawda jest taka,
że za zatrudnienie można kupić
armię "zwolenników"...
W naszej Ojczyźnie potrzeba dać ludziom
możliwość pracy nie związanej z politycznymi układami.
Trzeba stanowisk innych niż dla "swoich".
Trzeba zatrudnienia, z którego nikt nie zwolni
za "nieprawomyślność",
ani nie zaszantażuje takim zwolnieniem.
Zacny człowieku! Do boju!
Głodnych nakarmić tj. dać im zarobić*) na chleb.
Spragnionych napoić, nagich przyodziać...
W takim dziele nie "zalicza się gleby".
Tu każdy, choćby najdrobniejszy efekt jest dobry,
bo powoduje dobro.
Agnieszka Przybylska
*) A Paniom i Panom Parlamentarzystom
kłaniam się nisko i proszę:
ZMNIEJSZYĆ KOSZTY ZATRUDNIENIA!
Jak? O to pytać fachowców.
Po co? By ludzie mogli legalnie zarabiać.
Stać Polskę na to?
Na to odpowiem pytaniem:
A stać nas na szarą strefę?!
Udanego szukania rozwiązań!
Rodzina włoskiego gastarbeitera w Duisburgu,1962 r.
Zdjęcie ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Bundesarchiv_B_145_Bild-F013071-0001,_Walsum,_Gastarbeiterfamilie.jpg&filetimestamp=20081210230324
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz