piątek, 3 lutego 2012

Szacher-macher czyli spiskowa teoria dziejów (kotlet odsmażany)

Dziś po raz pierwszy w tym blogu
kotlet odsmażany czy mój
wcześniejszy felieton z drugiego bloga:
agnieszkaprzybylska.blogspot.com

Cyt.:
(...)

Bajeczka o borsukach, jeżach i wyborach w lesie


*)


Dawno temu, w dalekiej krainie, borsuki, jeże,
tudzież inne czworo- i dwunogi ogłosiły wybory
do Rady Lasu.
Partia B (borsuków) rozpoczęła tajne narady,
jak za wszelką cenę wygrać z jeżami,
choć Partia J(jeży) cieszyła się znacznym poparciem.


Borsuki obmyśliły plan:
1. Wcześniej informować opinię publiczną,
że Partia B ma sporą przewagę
(sondaże przedwyborcze).
2. Mieć swoich zaufanych w komisjach wyborczych
3. Zagłosować cichaczem na dodatkowych kartach zamiast sów
(pewnie i tak prześpią wybory, a jeśli któraś się zjawi,
podsunąć jej inne miejsce w rubryce do podpisu - zaspana nie zauważy).
4. Oszacować, ile wrzucić dodatkowych kart - nie za mało,
by wystarczyło na zrobienie przewagi,
i nie za dużo, by to nie wyglądało podejrzanie.
5. Jeśli kart sów będzie za mało,
by osiągnąć przewagę - sprytnie schować lub unieważnić karty
podczas liczenia głosów - wystarczy np. postawić drugi krzyżyk
6. zatuszować sztucznie podwyższoną frekwencję komentarzami,
jak to zwierzęta coraz aktywniej włączają się w wybory.
7. Przygotować opinię publiczną na fakt własnej "wygranej",
przez podawanie tuż po zakończeniu głosowania danych
o przewidywanym wyniku po "korekcie"
8. Od razu wysłuchać publicznie gratulacji
podstawionych VIP-ów, by reszta zwierząt nawet nie zaczęła
spekulować, czy wybory są może sfałszowane
- skoro mądrzejsi uwierzyli...

(...) Bez kombinacji byłoby tak:
z 1000 zwierząt zagłosuje pewnie 360 (frekwencja 36%)
Pół na borsuki (50% ważnych głosów czyli 180 )
pół na jeże (50%, czyli 180 głosów)

A jak się uda "sztuczka z frekwencją" - lewe karty na borsuki
zamiast sów po policzeniu głosów i dodatkowych 100 "głosów"
okaże się , że:
z 1000 zwierząt zagłosuje 460 (frekwencja 46%)
na borsuki 280
na jeże 180...

Borsuki zacierają łapy, to nie ma prawa się nie udać!
Wystarczy "podkręcić" frekwencję o 10%- 15% i gotowe...

PS. Wilki ponoć wolą, zamiast dorzucać, cichaczem unieważniać
sporo kart, już to przez dostawiony od niechcenia drugi znaczek,
już to znowu przez podmianę kart "źle" wybranych na czyste.
A łasiczki kombinują techniką mieszaną; część dorzucą,
część skasują.
I jeszcze, jak mawia lisek-chytrusek;
"Nie jest ważne kto jak głosuje, ważne jest kto liczy głosy".
A biedne jeże wciąż się gęsto tłumaczą opinii publicznej
z kolejnych porażek...


Uwaga! To oczywiście czysty przypadek,
że w Polsce w wyborach samorządowych 2010 r.:

1. jest bardzo wiele zaskakujących sytuacji,
kiedy to niespodziewanie frekwencja jest o wiele wyższa
(bywa, że ponad 15%) niż by to wynikało
np. ze średniej frekwencji dla analogicznego terenu
2. w wielu miejscach jest zdumiewająco dużo nieważnych
głosów (zdarza się i ponad 20%!) lub/i brakuje kart.
3. Które partie mają wówczas znacznie wyższy wynik niż w
niezakłóconych obwodach?
Kto jest ciekawy niech sam poszpera po stronach
Państwowej Komisji Wyborczej.
Do zobaczenia (...) przy urnach wyborczych! (...)

Koniec cytatu. I jak smakuje kotlecik?
Niby stary, a taki świeżutki!

Agnieszka Przybylska

PS. O, właśnie dziś "Rzeczpospolita" przypomniała o rekordowej
frekwencji w drugiej turze wyborów prezydenckich w 1995 r.
Aż zajrzałam w google po bliższe dane.
W oparciu o sondaże przedwyborczych można było spodziewać się
morderczej walki, bo główni kandydaci A i B mieli niemal identyczne poparcie.

I ruszyła maszyna:
Frekwencja w I turze była zawrotna 64,70% i już 300 tysięcy dzieliło rywali.
W dogrywce miało się rozstrzygnąć.
Na druga turę - szok!
Dodatkowy milion głosów. Ten co wygrał miał o 650 tysięcy więcej od rywala...
Najbardziej jednak zaszokowało mnie wtedy to, że gdy podczas decydującego
wieczoru wyborczego podawano przybliżone wyniki, wskazujące,
że kandydat A prowadzi małą różnicą głosów.
rywale z obozu kandydata B z lekkim uśmiechem mówili:
-Zobaczymy, jaki będzie wynik PO ZLICZENIU GŁOSÓW (podkr.AP).

I stało się! Milion dodatkowych głosów i już zamiast przegrać,
kandydat B wygrał z przewagą 650 000 głosów...


Wtedy po raz pierwszy trzeba było wziąć pod matematyczną lupę
zestawienie głosów między I a II turą. Wyniki? Były zaskakujące..
Chciałam sprawdzić i dziś.
Niestety teraz na próżno szukać cząstkowych wyników z I tury tamtych
wyborów, są tylko z drugiej.

Historia Magistrea Est...



**)


*) Borsuk ze strony:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Meles_meles_MHNT.jpg&filetimestamp=20111031163735
**) Jeż ze strony:  http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Erinaceus_europaeus_LC0119.jpg&filetimestamp=20071014093352
Free Web Counter

Free Counter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ocalić Polskę

Ocalić Polskę  Ocalić Polskę Jak to się stało,  że chociaż zdradzona,  chociaż sprzedana  za srebrniki krwawe Polska powstała,  po stu dwudz...