Szanowny Czytelniku
Z powodu nieszczęsnego ACTA sięgnęłam do starych wpisów
by wymienić ilustracje na takie, które pochodzą z domowego archiwum
lub z wolnych zasobów Wikipedii. W efekcie niektóre wpisy przesunęły się
pod nową datę, jak ten...
Pan, powiedzmy Feliks,
rześki i prosty jak świeca
zaskoczył mnie podczas spotkania
na Jasnych Błoniach,
pod Pomnikiem Czynu Polaków,
na dwa sposoby:
Że choć na oko 72-latek, to jest
tylko o miesiąc młodszy od mojej Mamy (1926),
i że przy ogromnej wiedzy i głębokich refleksjach,
świat widzi w barwach całkowicie ponurych...
Fakt, lekko nie jest.
Większość starszych osób
ma znacznie skromniejsze emerytury niż on.
Przemysł sypie się na potęgę
a ludzi z głodowymi środkami do życia coraz więcej...
To i ja widzę, o tym i ja piszę.
Ale ponurość wizji tego zacnego pioniera Szczecina
polega na tym, że absolutnie nie wierzy,
by cokolwiek można było zmienić na lepiej!
Nie on jeden tak myśli?
Zgadza się...
Ale w ten sposób wiążemy sobie ręce.
Brak wiary, że może być lepiej,
brak nadziei, że los Ojczyzny da się odmienić,
paraliżuje...
A przecież tu potrzeba starania,
a nie nosów spuszczonych na kwintę!
Patrz na mrówki.
Trafi się "wypasiony smakołyk":
truchło ciężkiego trzmiela?
Jedna nawet nie ruszy go z miejsca,
transportują cała grupką.
No, ale któraś musi zacząć,
by inne do niej dołączyły.
Pointa?
Mądremu dość...
Agnieszka Przybylska
PS. A pan Feliks na koniec
zaskoczył mnie po raz trzeci:
- No, niech pani jednak da mi to!
I wyciągnął rękę
po ulotkę matki siedmiorga dzieci,
która startuje do Sejmu,
by bronić rodzin
i dziecka poczętego...
Czyżby kolejna mrówka? ;-)

Julian Fałat, "Starzec modlący się", obraz z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony: http://pl.wikipedia.org/wiki/Modl%C4%85cy_si%C4%99_starzec
Z powodu nieszczęsnego ACTA sięgnęłam do starych wpisów
by wymienić ilustracje na takie, które pochodzą z domowego archiwum
lub z wolnych zasobów Wikipedii. W efekcie niektóre wpisy przesunęły się
pod nową datę, jak ten...
Pan, powiedzmy Feliks,
rześki i prosty jak świeca
zaskoczył mnie podczas spotkania
na Jasnych Błoniach,
pod Pomnikiem Czynu Polaków,
na dwa sposoby:
Że choć na oko 72-latek, to jest
tylko o miesiąc młodszy od mojej Mamy (1926),
i że przy ogromnej wiedzy i głębokich refleksjach,
świat widzi w barwach całkowicie ponurych...
Fakt, lekko nie jest.
Większość starszych osób
ma znacznie skromniejsze emerytury niż on.
Przemysł sypie się na potęgę
a ludzi z głodowymi środkami do życia coraz więcej...
To i ja widzę, o tym i ja piszę.
Ale ponurość wizji tego zacnego pioniera Szczecina
polega na tym, że absolutnie nie wierzy,
by cokolwiek można było zmienić na lepiej!
Nie on jeden tak myśli?
Zgadza się...
Ale w ten sposób wiążemy sobie ręce.
Brak wiary, że może być lepiej,
brak nadziei, że los Ojczyzny da się odmienić,
paraliżuje...
A przecież tu potrzeba starania,
a nie nosów spuszczonych na kwintę!
Patrz na mrówki.
Trafi się "wypasiony smakołyk":
truchło ciężkiego trzmiela?
Jedna nawet nie ruszy go z miejsca,
transportują cała grupką.
No, ale któraś musi zacząć,
by inne do niej dołączyły.
Pointa?
Mądremu dość...
Agnieszka Przybylska
PS. A pan Feliks na koniec
zaskoczył mnie po raz trzeci:
- No, niech pani jednak da mi to!
I wyciągnął rękę
po ulotkę matki siedmiorga dzieci,
która startuje do Sejmu,
by bronić rodzin
i dziecka poczętego...
Czyżby kolejna mrówka? ;-)
Julian Fałat, "Starzec modlący się", obraz z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony: http://pl.wikipedia.org/wiki/Modl%C4%85cy_si%C4%99_starzec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz