spokojne życie pozbawia woli działania.
A dopiero bicz, przeciwności
krzesze z nas energię...
Prawda to?
Tak czy siak widać jak na dłoni,
że beztroskie ciepełko nam nie grozi.
Obyśmy w tych przeciwnościach
nie zapominali jedni o drugich.
By słabszym podać dłoń, chleb, serce.
I dobre słowo...
Tak jak uczą nas nas Rodzice, Dziadowie.
I tak jak nauczymy nasze dzieci.
Nasza kochana Mama to potrafi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz