czwartek, 8 września 2011

Rozmawiam z kobietami...

...i serce boli.
Gosia* pracuje w sklepie i jest ciężko jej przetrwać od wypłaty do wypłaty.
Tym, co ma, dzieli się jeszcze z bratem, bezrobotnym stoczniowcem, który stracił już prawo do zasiłku.
Nina co drugi dzień pracuje po 12 godzin by wykarmić swoje maluchy. Serce jej się kraje, bo tęsknią za nią i płaczą.
Bożena kończy drugą zmianę o 22. Ale wtedy nic już nie jeździ do jej miejscowości.
Grażynie zwolnili właśnie męża, choć to on utrzymywał rodzinę...
Monika z trwogą myśli, że będzie musiała za rok posłać do szkoły, zamiast do przedszkola, 6-letnią Alusię.
W szkole nie ma nawet obiadów...

Kto upomni się wreszcie pełnym głosem o dramatycznie doświadczane polskie rodziny, kobiety, matki?
Kto skutecznie powalczy o godne życie?
Kobiety, z którymi rozmawiam są dzielne, bardzo dzielne.
W oczach mają często łzy bezradności.
Heroicznie walczą o chleb, podręczniki.

Jestem ich - naszym- głosem!

I nie mówcie mi "Polski na to nie stać!".

To nie kwestia ekonomii lecz serca.

Agnieszka Przybylska


*Imiona są zmienione. Warto by i los zmienić. Ulżyć niedoli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ocalić Polskę

Ocalić Polskę  Ocalić Polskę Jak to się stało,  że chociaż zdradzona,  chociaż sprzedana  za srebrniki krwawe Polska powstała,  po stu dwudz...