środa, 28 września 2011

Baner, baner, baner...

Najmilsze uśmiechy jak Polska długa i szeroka
oblepiły nasze płoty, mury, tablice ogłoszeniowe.
Wybory...

Jeszcze parę dni, wybory miną.

A może tak uśmiechy nadal zostaną?
Nie te w wersji papierowo-banerowej
(bo takie muszą zniknąć w ciągu miesiąca)
ale - rzeczywiste.

O, gdyby się tak udało dalej z ciepłym wyrazem twarzy
popychać do przodu tę polska rzeczywistość.

Zgodnie zabiegać o los biedaka, o gospodarkę, o rodziny.

Przyzwoicie spierać o sprawy ważne
i wytrwale budować konsensus...

- Ach, Dyzio Marzyciel! - westchniesz pewnie pod nosem.

A właściwie - Czemu nie?!
Ostatecznie wszyscy deklarują dobrą wolę.
Może w końcu coś zatrybi we wspólnych działaniach,
w trosce o dobro wspólne.

Może w końcu...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ocalić Polskę

Ocalić Polskę  Ocalić Polskę Jak to się stało,  że chociaż zdradzona,  chociaż sprzedana  za srebrniki krwawe Polska powstała,  po stu dwudz...