Mój domowy mini - specjał
to... siekany szczypiorek z solą
i oliwą lub olejem.
Podany w miseczce, każdy nabiera łyżeczką
i nakłada na co mu się żywnie podoba:
na kanapki, ziemniaczki, makaron, ryż itp.
Proste? Proste. Smaczne? Smaczne.
Zdrowe? I to bardzo. Profilaktyka przeziębień
i takich tam.
Dzień bez szczypiorku**), to dzień zmarnowany...
A gdyby tak okazało się, że pewnego dnia
w sklepie pęczek szczypiorku kosztuje nie 2,50 PLN
lecz jakąś astronomiczna kwotę;
np. 25 PLN?! Co wtedy?
Hmmm.
Mogę biec do kolejnego sklepu i kupić tam
szczypior 10 razy taniej.
A jeśli obiegnę 10 sklepów i wszędzie drogo?
Cóż, mogę pomstować na zmowę sklepikarzy
albo zawinąć rękawy i zacząć hodować tę
zieleninę we własnym domu.
I wyjdzie znacznie, ale to znacznie taniej...
A gdyby tak zamiast np. szczypiorku
ruszyć kwestią np. immunoglobuliny
czy leków do chemioterapii?
Skoro nasze państwo płaci ciężkie pieniądze
jakimś podmiotom za te niezbędne leki,
może zdałoby się mieć takie państwowe zakłady,
które zdołają to wyprodukować o wiele, wiele
taniej?
Stać nas na to, by nie mieć własnych taniej
wyprodukowanych leków ratujących życie czy
np. materiałów budowlanych,
paliwa, gazu, telekomunikacji?!
Wyzbywamy się państwowych zakładów. Dobre to?
I dywidendy przepadną i koszty nabywania ich produktów wzrosną...
Ej, nie tak to mi się marzy, nie tak...
Aga Przybylska
Smakowicie zielony szczypior rośnie na stronie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczypiorek
*) spécialité de la maison fr.,
dosł. 'specjalność domu (zakładu, lokalu)',
dania charakterystyczne dla jakiejś restauracji
czy jadłodajni albo specjalnie dobrze w niej
przygotowywane; stąd żart. rzecz,
cecha charakterystyczna dla jakiejś osoby,
dla twórczości jakiegoś pisarza, artysty itd.
*) Patrz strona:
http://www.slownik-online.pl/kopalinski/F785635F55313129C125658F0010FDB4.php
**) Ma się rozumieć, zęby szoruje się po nim
starannie.
to... siekany szczypiorek z solą
i oliwą lub olejem.
Podany w miseczce, każdy nabiera łyżeczką
i nakłada na co mu się żywnie podoba:
na kanapki, ziemniaczki, makaron, ryż itp.
Proste? Proste. Smaczne? Smaczne.
Zdrowe? I to bardzo. Profilaktyka przeziębień
i takich tam.
Dzień bez szczypiorku**), to dzień zmarnowany...
A gdyby tak okazało się, że pewnego dnia
w sklepie pęczek szczypiorku kosztuje nie 2,50 PLN
lecz jakąś astronomiczna kwotę;
np. 25 PLN?! Co wtedy?
Hmmm.
Mogę biec do kolejnego sklepu i kupić tam
szczypior 10 razy taniej.
A jeśli obiegnę 10 sklepów i wszędzie drogo?
Cóż, mogę pomstować na zmowę sklepikarzy
albo zawinąć rękawy i zacząć hodować tę
zieleninę we własnym domu.
I wyjdzie znacznie, ale to znacznie taniej...
A gdyby tak zamiast np. szczypiorku
ruszyć kwestią np. immunoglobuliny
czy leków do chemioterapii?
Skoro nasze państwo płaci ciężkie pieniądze
jakimś podmiotom za te niezbędne leki,
może zdałoby się mieć takie państwowe zakłady,
które zdołają to wyprodukować o wiele, wiele
taniej?
Stać nas na to, by nie mieć własnych taniej
wyprodukowanych leków ratujących życie czy
np. materiałów budowlanych,
paliwa, gazu, telekomunikacji?!
Wyzbywamy się państwowych zakładów. Dobre to?
I dywidendy przepadną i koszty nabywania ich produktów wzrosną...
Ej, nie tak to mi się marzy, nie tak...
Aga Przybylska
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczypiorek
*) spécialité de la maison fr.,
dosł. 'specjalność domu (zakładu, lokalu)',
dania charakterystyczne dla jakiejś restauracji
czy jadłodajni albo specjalnie dobrze w niej
przygotowywane; stąd żart. rzecz,
cecha charakterystyczna dla jakiejś osoby,
dla twórczości jakiegoś pisarza, artysty itd.
*) Patrz strona:
http://www.slownik-online.pl/kopalinski/F785635F55313129C125658F0010FDB4.php
**) Ma się rozumieć, zęby szoruje się po nim
starannie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz