| Stańczyk, Obraz Jana Matejki, ze strony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sta%C5%84czyk_(obraz_Jana_Matejki)#/media/File:Jan_Matejko,_Sta%C5%84czyk.jpg |
Coś Was zadziwiło, zdumiało czy przygnębiło w wynikach wyborów?
Można coś z tym zrobić: na przykład po to, by nabrać spokoju, że wszyscy grali fair, a może, przeciwnie, by wychwycić jakieś niepokojące wątki.
Co możemy zdziałać mając komputer, kartkę i ołówek? Całkiem sporo...
Pokażę dziś, co robię (nie ja jedna, oczywiście), gdy jakoś dziwnie wyglądają wyborcze wyników.
Wielu z nas zadziwiło MEGA-wysokie poparcie na jednego z kandydatów na prezydenta Łodzi.
70%?! To jakiś hit? A może coś z liczeniem nie tak?
Starli się tu mocni kandydaci w bojach o fotel Prezydenta Łodzi:
z KW Prawo i Sprawiedliwość poseł Waldemar Buda
oraz z PO posłanka Hanna Zdanowska.
Biorę pod lupę duży obwód łódzki, nr 23, na ponad 2.600 wyborców, bo dziwnym trafem, im większy obwód, tym większy skok frekwencji i tym dziwniejsze proporcje.
Na wątpliwości najlepsze fakty:
No, proszę: dobry wynik p. Budy 331, przy przeciętnej frekwencji , dałby sporo procentów.
A główna konkurentka? Oooo, 1.331 czyli 75,93% wszystkich głosów, co do grosza, jakby nożem uciął, o 1000 głosów więcej.
Hmmm.
Czy podobnie zachowali się wyborcy wobec tej opcji politycznej głosując na sejmik?
Patrzmy: w głosowaniu na sejmik opcja p. Zdanowskiej, czyli KO Nowoczesna ma o niemal 400 głosów mniej, czyli 953.
Prawo i Sprawiedliwość do sejmiku? Niemal identyczny wynik jak p. Buda, 333, zero zdziwienia.
A jak tam się spisywali wyborcy, członkowie komisji i mąż zaufania w tym obwodzie?
No, to już:
Czytam uważnie, a tu "rewelacje": ponoć dostarczono do lokalu znacznie więcej kart (2862),
niż w ogóle jest wyborców na liście (2641), choć zwykle komisja w dużym obwodzie dostaje kilkaset kart mniej, niż wyborców, bo frekwencja nie jest 100%. Zobaczcie sami ze strony (szybko nauczycie się przechodzić z jednego protokołu w drugi):
https://wybory2018.pkw.gov.pl/pl/geografia/106101/pollstation/23#protocol_165838
A czy to takie ważne, ktoś zapyta? Jeśli cała reszta wygląda ok, to może nie trzeba się przejmować?
No to patrzmy dalej. Ile wydano kart wyborcom, a ile wyciągnięto z urny?
do sejmiku, do Rady Miasta i na Prezydenta wydano po tyle samo: po 1804.
A ile wyjęto z urny?
do sejmiku 1768, czyli o 36 za mało,
do rady Miasta wyjęto z urny 1783, czyli o 21 za mało,
na Prezydenta zabrakło w urnie 36 kart wydanych.
Czyli, tuż pod nosem komisji "wyparowały" łącznie 93 karty tylko w tym jednym obwodzie.
Co na to mąż zaufania? Nic, bo go nie było. Czemu, czemu...
Czy to już koniec "alpejskich kombinacji" ?
Czytamy wpisy do protokołów (osobny do sejmiku, osobny do Rady Miasta i osobny na Prezydenta), czy coś jeszcze było tam nie tak:
cyt.:
Uwagi o przypuszczalnej przyczynie wystąpienia kart nieważnych (pkt. 9); jeżeli liczba w pkt. 9 wynosi 0, wpisać „brak uwag”: Brak na kartach pieczęci komisji ds przeprowadzenia głosowania
(to protokół z głosowania na Prezydenta, przypomnijmy, z tym MEGA-wynikiem).
Do Rady Miasta jeszcze lepszy "kwiatek":
wpis członka Komisji:
Adnotacja o wniesieniu uwag przez członków obwodowej komisji wyborczej ds. ustalenia wyników głosowania z wymienieniem konkretnych zarzutów **); jeżeli nie ma, wpisać „brak zarzutów”: Pan Marek Stępień - członek - przy przekazywaniu nie były przeliczone karty niewykorzystane
To może chociaż do Sejmiku ok?
O, nie: tu dla odmiany z urny wyjęto 36 nieostęplowanych kart, czyli nieważnych i nie wiadomo skąd...
Uff, trochę tego jest!
| Kto ma czas, siły i chęć, ten może przeglądać kolejne obwody wszędzie tam, gdzie wyniki są mocno zastanawiające. A gdy coś jest nie tak, to mają wyborcy z danego terenu jeszcze parę dni do zgłaszania protestów wyborczych. Demokracja to również pilnowanie urn i pilnowanie tych, co liczą głosy... | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz