niedziela, 11 marca 2012

Kolumbia może. A my?

Ryba psuje się od głowy, powiadają.
A ja dodam: To niechby i od głowy się naprawiała.
Skoro w Kolumbii, znanej onegdaj od jak najgorszej strony,
tyle spraw idzie do przodu, to czemuż by nie u nas?!

Sami zobaczcie:
http://www.youtube.com/watch?v=IpmW88AaJe4&feature=youtube_gdata_player

To, co? Trzymamy kciuki?
Albo, jak kto woli, różańce?

Aga Przybylska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ocalić Polskę

Ocalić Polskę  Ocalić Polskę Jak to się stało,  że chociaż zdradzona,  chociaż sprzedana  za srebrniki krwawe Polska powstała,  po stu dwudz...